MODLITWA JUBILEUSZOWA
na 800-lecie Zakonu


Boże, Ojcze miłosierdzia,
który powołałeś św. Dominika
na pełnego wiary
wędrownego kaznodzieję
i głosiciela łaski;
wylej na nas
Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego,
abyśmy przygotowując się
do Jubileuszu Zakonu,
wiernie i z radością głosili
Ewangelię pokoju.

Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
Czytelnia
Krótka biografia św. Katarzyny ze Sieny

oprac. Krystyna J. Olejniczak OPs

Zajrzyj także tutaj:
»» św. Katarzyna Sieneńska, patronka III Zakonu
»» Duchowość i mistycyzm św. Katarzyny ze Sieny (Krystyna J. Olejniczak OPs)
»» Miłosierdzie Boże w Dialogu św. Katarzyny (Krystyna J. Olejniczak OPs)

Katarzyna urodziła się we włoskim mieście Siena w roku 1347. Była dwudziestym trzecim dzieckiem. Jej rodzice mieli zakład farbiarski, z którego mogli utrzymać całą rodzinę. Do dziś zachował się w Sienie dom rodzinny Katarzyny.
W wieku 6 lat Katarzyna po raz pierwszy doświadczyła objawienia się jej Jezusa w papieskiej tiarze. W siódmym roku życia zapragnęła oddać się na służbę Bogu i złożyła ślub dziewictwa. W domu rodzinnym miała mały, własny pokoik, w którym oddawała się modlitwie i czynom pokutnym.
Z czasem postanowiła wstąpić do Trzeciego Zakonu Dominikańskiego, w którym żyło dużo wdów, noszących czarne płaszcze - mantellaty. Rodzice mieli jednak inne plany w stosunku do jej osoby. Postanowili wydać ją za mąż. Matka wyjechała z nią więc na kurację "do wód", aby odwieść ją od zamiaru wstąpienia do Trzeciego Zakonu. Katarzyna musiała znosić wiele cierpień i udręczeń od swoich bliskich z rodziny z powodu swoich praktyk religijnych.
Kiedy jednak Katarzyna ścięła sobie na krótko włosy (co w tych czasach było wielką hańbą) i założyła na głowę chustkę, jej rodzice ustąpili. Przełożona Trzeciego Zakonu nie chciała jednak jej przyjąć, ponieważ Katarzyna była jeszcze zbyt młoda i odznaczała się wielką urodą. Pan Jezus miał jednak co do niej swoje plany.
Katarzyna zachorowała na ospę. Zeszpecona wskutek choroby, została przyjęta do Trzeciego Zakonu. Wdziała pokutniczy habit tercjarek. Trzy lata spędziła w odosobnieniu na modlitwie, umartwieniach i postach. W Zakonie zaprzyjaźniła się z wieloma braćmi św. Dominika, szczególnie z o. Rajmundem z Kapui, który został jej spowiednikiem (niedługo przed śmiercią Katarzyny został także wybrany generałem Zakonu). Zaprzyjaźniła się także ze swoją przełożoną, Alessią.
Dominikanie wprowadzili Katarzynę w swoją duchowość; Katarzyna przy tej okazji dawała im przykład bogatego życia wewnętrznego.
Warto zaznaczyć, że Katarzyna była analfabetką; niewprawnie czytała i pisała, nie mogła pojąć umiejętności składania liter w sylaby. Posiadała jednak niesłychanie światły umysł. Dopiero kilka lat przed śmiercią nauczyła się czytać i pisać.
Była obdarzona charyzmatem dyplomatycznego jednania zwaśnionych przeciwników. Podejmowała intensywną pracę apostolską, na którą miała błogosławieństwo Pana Jezusa. Pełniła też dzieła miłosierdzia. Kiedy Sienę i całe Włochy nawiedziła czarna ospa, Katarzyna zaczęła podróżować do licznych miejscowości, odwiedzać chorych, troszczyć się o pochówek dla zmarłych (z powodu zarazy zmarło także wielu jej krewnych). Niestrudzenie i ofiarnie usługiwała ludności, nie zważając na możliwość zachorowania. Jej imię zasłynęło przez to w całych Włoszech.
Bardzo cierpiała z powodu trwającej wówczas schizmy Kościoła. Papież Klemens V przeniósł Stolicę Piotrową z Rzymu do Awinionu. Katarzyna z wielką energią podjęła próby nakłonienia jego następcy, podeszłego już w latach papieża Grzegorza XI, aby ten powrócił do Rzymu. Zachowała się liczna korespondencja z nim; Katarzyna osobiście udawała się także do Awinionu. Papież, przekonany przez Katarzynę, by przywrócić umierającemu Kościołowi życie, wrócił w 1377 r. do Rzymu. W tym czasie jednak francuscy kardynałowie wybrali antypapieża - Klemensa VII; dochodzi do tzw. wielkiej schizmy zachodniej. Kilka miesięcy przed swoją śmiercią Katarzyna miała wizję wielkiej łodzi Piotrowej, rozdartej przez podziały. Postanowiła wówczas ofiarować swoje cierpienie za Kościół.
Nie tylko Kościół w tym czasie cierpiał z powodu podziałów. Również same Włochy były podzielone na księstwa, które prowadziły między sobą nieustanne walki. Katarzyna starała się pogodzić zwaśnionych. Niektóre związane z tym podróże zagrażały jej życiu. Wraz z dominikanami odwiedzała też wiele miejscowości, w których wygłaszała płomienne "kazania", wzywając grzeszników do nawrócenia. Cieszyła się wielką popularnością i skutecznością - rzesze słuchających przystępowały do spowiedzi.
Ilekroć prosiła Pana Jezusa za kogoś, robiła to zawsze z wielką natarczywością - i zawsze była wysłuchana. Znana jest m.in. historia mordercy, skazanego na śmierć przez ścięcie. Katarzyna wielokrotnie odwiedzała go w więzieniu. Przed samym wykonaniem wyroku skazaniec nawrócił się, ale pod warunkiem, że Katarzyna będzie obecna przy jego ścięciu. Po spowiedzi wyrok został wykonany. Katarzyna była przy nim obecna; miała w tym czasie widzenie, w którym zobaczyła, że dusza skazańca uleciała do nieba.
Katarzyna podyktowała wiele modlitw, pism i listów. Miała przy tym zdolność podejmowania przerwanego wątku nawet po upływie kilku dni. Jedną z największych pereł mistyki chrześcijańskiej jest jej Dialog, będący zapisem mistycznych rozmów Katarzyny z Panem Bogiem. Rozmowy te były spisywane na bieżąco przez braci dominikanów, mają więc rzadko spotykany w przypadku mistyków walor "aktualności".
Dialog powstawał prawdopodobnie między 1377 a 1378 r. Po zbadaniu jego treści przez ówczesnych teologów stwierdzono, że dzieło to nie odbiega od nauczania magisterium Kościoła. Orzeczono, że przekazana w nim wiedza została wlana w duszę Katarzyny przez Boga. Z powodu tego właśnie dzieła ogłoszono Katarzynę doktorem Kościoła.
W swojej modlitwie Katarzyna wielokrotnie wracała do tych samych intencji. Często modliła się za siebie, uważając, że jeśli jej relacje z Bogiem i ludźmi będą dobre, to i jej modlitwa będzie skuteczna. Prosiła też Boga wielokrotnie w sprawie reformy Kościoła, o pokój dla całego świata i za swojego spowiednika - wspominanego już bł. Rajmunda z Kapui.
Katarzyna niewątpliwie należy do największych chrześcijańskich mistyków. Chrystus oddał jej własne serce, przyjął ją za oblubienicę, naznaczył pierścieniem, który zawsze pozostawał na jej ręce, chociaż widoczny był tylko dla niej. Obdarzona została także stygmatami pięciu ran Chrystusa. Prowadząc ascetyczny tryb życia, ofiarowywała się często i chętnie za Kościół, za papieża, za zwaśnione księstwa i w intencji nawrócenia grzeszników. Przez osiem lat żyła jedynie Eucharystią i wodą. Przez długie okresy cierpiała fizycznie; przed samą śmiercią musiała odpierać ataki szatana.
Przed uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego w roku 1380 nastąpiła agonia Katarzyny. Umarła w wieku 33 lat; w momencie jej śmierci o. Rajmund z Kapui sprawował Mszę św. i usłyszał głos Katarzyny zapewniający go, że będzie się nim opiekowała z nieba.