MODLITWA JUBILEUSZOWA
na 800-lecie Zakonu


Boże, Ojcze miłosierdzia,
który powołałeś św. Dominika
na pełnego wiary
wędrownego kaznodzieję
i głosiciela łaski;
wylej na nas
Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego,
abyśmy przygotowując się
do Jubileuszu Zakonu,
wiernie i z radością głosili
Ewangelię pokoju.

Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
Czytelnia
O miłosierdziu Bożym
na podstawie Dialogu św. Katarzyny ze Sieny


oprac. Krystyna J. Olejniczak OPs

Zajrzyj także tutaj:
»» św. Katarzyna Sieneńska, patronka III Zakonu
»» Krótka biografia św. Katarzyny (Krystyna J. Olejniczak OPs)
»» Duchowość i mistycyzm św. Katarzyny ze Sieny (Krystyna J. Olejniczak OPs)

Najistotniejszą treścią Dialogu św. Katarzyny ze Sieny jest miłosierdzie Boże względem grzeszników, świata i Kościoła.
Katarzyna w upojeniu miłosnym stojąc przed Bogiem mówiła Mu: "O wieczne miłosierdzie, które zakrywasz błędy stworzeń swoich. Nie dziwię się, że mówisz o tych, co porzucają grzech śmiertelny i wracają do Ciebie: «Nie będę pamiętał, że obrażałeś Mnie kiedykolwiek»! O niewysłowione miłosierdzie! Nie dziwię się, że mówisz tak do tych, którzy porzucają grzech, skoro mówisz o tych, co Cię prześladują: «Chcę, abyście się modlili za nich, iżbym uczynił im miłosierdzie». O miłosierdzie, które wypływa z boskości Twojej, Ojcze wieczny, które rządzi przez moc Twoją całym światem!"
Boże miłosierdzie objawia się głównie w dziele stworzenia. Przez miłosierdzie Boże zostaliśmy stworzeni z nicości na obraz i podobieństwo Boże. Byt, który otrzymaliśmy, nie należał się nam.
Przez miłosierdzie Boże jesteśmy także podtrzymywani w istnieniu, chociaż z powodu grzechów stworzenie zasługuje na unicestwienie.
Przez Boże miłosierdzie zostaliśmy "na nowo stworzeni" we Krwi Syna Bożego - i tu miłosierdzie Boże jawi się przed nami jakby w kilku etapach:
a) Wcielenie - z miłosierdzia nieskończonego Bóg zstępuje na ziemię i staje się człowiekiem, aby uwolnić rodzaj ludzki z niewoli grzechu: "Miłością wieczną umiłowałem cię, dlatego litując się nad tobą, pociągnąłem cię" (Jr 31, 3)
b) Krzyż - "Miłosierdzie kazało Synowi Twemu rozstrzygnąć bój na drzewie Krzyża w tej walce śmierci z życiem i życia ze śmiercią. Wtedy życie pokonało śmierć grzechu, a śmierć grzechu odebrała życie cielesne nieskalanemu Barankowi. Kto został zwyciężony? Śmierć. Co było tego przyczyną? Miłosierdzie Twoje!"
c) Dalej miłosierdzie Boże jawi się w Eucharystii: "O szaleńcza miłości! Nie dość Ci było wcielić się, że jeszcze zechciałeś umrzeć! Nie dość Ci było umrzeć, że jeszcze zstąpiłeś do piekieł, aby wyzwolić świętych Patriarchów i spełnić w nich Twoją prawdę i miłosierdzie. Miłosierdzie Twoje zmusiło Cię dać jeszcze więcej człowiekowi: zostawiłeś Siebie na pokarm, aby umocnić naszą słabość i aby niewiedza nasza, wspominając to, nie straciła dobrodziejstw Twoich. Przeto dajesz się codziennie człowiekowi, zjawiając się w Sakramencie Ołtarza w mistycznym ciele świętego Kościoła. Któż to uczynił? Miłosierdzie Twoje! O miłosierdzie, serce się spala na myśl o tobie, bo gdziekolwiek zwrócę ducha, nie znajduję nic prócz miłosierdzia!"
Miłosierdzie Boże jaśnieje w niebie: "Na wysokość nieba jaśnieje miłosierdzie Twoje wśród świętych Twoich!". Albowiem "radować się oni będą na widok ran (Chrystusa) zawsze świeżych, na widok blizn zawsze otwartych w Jego ciele, które ustawicznie wołają o miłosierdzie dla was do Mnie, Ojca najwyższego i wiecznego".
I tu nauka Katarzyny zgodna jest z nauką św. Tomasza z Akwinu, który pouczał, że Chrystus zachował swoje chwalebne rany w niebie, aby one wołały w niebie do Ojca niebieskiego o miłosierdzie dla grzeszników.
Ziemia, na której dokonują się wszelkie grzechy i nieprawości, "opływa w miłosierdzie Boże", inaczej zgładzona byłaby wszelka istota. Według Katarzyny miłosierdzie Boże dociera nawet do piekła: "W ciemnościach piekła świeci miłosierdzie Twoje, nie zadając potępionym tak wielkiej kary, na jaką zasługują".

Grzechy przeciw miłosierdziu Bożemu

Świętą Katarzynę cechowało to, że każdą omawianą prawdę starała się rozważać zarówno od strony pozytywnej, jak i negatywnej. Stąd też omawianie przez nią nie tylko potęgi i mocy Bożego miłosierdzia, ale również grzechów przeciwko niemu. Wielkość miłosierdzia Boga nie przesłania jej bowiem świadomości grzechów popełnianych przez ludzi przeciw temu miłosierdziu.
Największym z tych grzechów jest zuchwalstwo człowieka, który grzeszy w nadziei miłosierdzia. Jest w tym grzechu okropna niegodziwość.
Drugim wielkim grzechem według Katarzyny jest rozpacz i zwątpienie w Boże miłosierdzie. Grzesznik stoi wówczas nad bezdenną przepaścią. Pan Bóg poucza przez Katarzynę: "Grzech rozpaczy obraża mnie bardziej i jest dla nich zgubniejszy niż wszystkie inne grzechy, które popełnili w całym swoim życiu". Dlaczego tak się dzieje? Inne grzechy płyną ze zmysłowości, człowiek często za nie żałuje, może się nawrócić i uzyskać przebaczenie. Tymczasem grzech rozpaczy i zwątpienia przekreśla możliwość uzyskania przebaczenia, dlatego najbardziej obraża Boga: "W rozpaczy tkwi pogarda dla mego miłosierdzia, gdyż grzesznik uważa, że jego błąd jest większy niż litość i dobroć moja".
Dalej Bóg mówi do Świętej: "Miłosierdzie moje jest bez porównania większe niż wszystkie grzechy, które mogą popełnić wszystkie stworzenia razem". Patrząc z perspektywy stworzenia, każdy grzech jest skończony, chociaż wyrządza Bogu zniewagę nieskończoną. Miłosierdzie zaś Boże samo w sobie jest nieskończone, więc nieskończenie większe niż wszystkie grzechy ludzkie razem wzięte. Bóg mówi Katarzynie: "Tak bardzo brzydzę się rozpaczą, że chciałbym, aby grzesznicy w chwili śmierci, po zbrodniczo spędzonym życiu, nabrali zaufania do mego miłosierdzia". Całe życie potrzebujemy miłosierdzia Bożego, najbardziej jednak - w chwili śmierci, kiedy dusza staje przed trybunałem sprawiedliwości. Cóż nas może wtedy ocalić? Tylko łaskawość Boga.
Katarzyna czuła się cała "zanurzona" w miłosierdzie Boże. Jej modlitwy tchną nadzieją i całkowitym zdaniem się na Boga i na zasługi Jezusa Chrystusa, na zbawczą moc Jego Krwi. Mówiła do Boga: "Wiem, że miłosierdzie Twoje jest tak boskie, że nie możesz go odmówić nikomu, kto o nie prosi". Modliła się często za grzeszników: "Proszę Cię, abyś przełamał ich wolę i zmusił ich, by chcieli tego, czego nie chcą. Proszę Cię o to przez Twe nieskończone miłosierdzie. Stworzyłeś nas z niczego. Teraz, kiedy jesteśmy, zlituj się nad nami, napraw naczynie, które stworzyłeś na obraz i podobieństwo swoje. Przywróć je do łaski przez miłosierdzie i Krew Syna Twojego, słodkiego Jezusa Chrystusa".

Sługa Boży, o. Jacek Woroniecki OP słusznie nazwał Dialog św. Katarzyny wielką księgą miłosierdzia Bożego.