MODLITWA JUBILEUSZOWA
na 800-lecie Zakonu


Boże, Ojcze miłosierdzia,
który powołałeś św. Dominika
na pełnego wiary
wędrownego kaznodzieję
i głosiciela łaski;
wylej na nas
Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego,
abyśmy przygotowując się
do Jubileuszu Zakonu,
wiernie i z radością głosili
Ewangelię pokoju.

Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
Święty Albert Wielki, biskup i doktor Kościoła (+ 1280)

Albert pochodził z rodu rycerskiego von Bollstadt z Laubingu w Szwabii, z zacnej i bogatej rodziny. Urodził się w 1206 roku. Od dzieciństwa żywił gorące nabożeństwo do Matki Bożej i co dzień modlił się do Niej. Oddany do szkół w Padwie, niewiele z nich korzystał z powodu małych zdolności; większość czasu poświęcał na modlitwę w kościele dominikańskim. Otrzymawszy na modlitwie wezwanie od Najświętszej Panienki, wstąpił do Zakonu Kaznodziejskiego. Pragnął go jednak opuścić z powodu niezdolności do nauki. Miał sen, że ucieka przez mur i że zatrzymują go Najświętsza Maryja Panna i święte męczenniczki Katarzyna, Cecylia i Łucja. Otrzymał wówczas we śnie od Matki Najświętszej obietnicę, że otrzyma zdolności do filozofii, jeśli będzie pilnował modlitwy i nauki. Kiedy indziej Najświętsza Panna, ukazawszy mu się w światłości, zachęciła go do pilnowania mądrości i cnót oraz przepowiedziała mu wielkość ku oświeceniu Kościoła świętego, a także to, że przed śmiercią podczas publicznego wykładu straci wszelką pamięć. Istotnie wkrótce tak postąpił w nauce, że wszechstronnością i wielkością wiedzy zadziwił cały świat.
Wykładał w Hildesheimie, w Kolonii, we Fryburgu, w Strasburgu, w Ratyzbonie i w Paryżu. Pisał liczne dzieła naukowe z zakresu filozofii i teologii. W Paryżu z powodu wielkiego tłumu słuchaczy zmuszony był wykładać na ulicy, która dotychczas nosi jego imię. W 1256 roku został prowincjałem prowincji niemieckiej. Wezwany przez papieża Urbana IV do Rzymu, w publicznej dyspucie pokonał Wilhelma a Sancto Amore, uczonego paryskiego, który twierdził, że członkowie zakonów żebraczych nie mają prawa wykładać na uniwersytetach i przyjmować jałmużny oraz że jedynym celem zakonników jest modlitwa, a źródłem utrzymania - praca ręczna.

W 1260 roku został biskupem Ratyzbony. Na tym urzędzie był wzorem skromności. Po dwóch latach zrezygnował z rządów diecezją i resztę pracowitego życia spędził w Kolonii, wzywany często do godzenia powaśnionych miast, książąt i stronnictw. Uczestniczył w II Soborze Liońskim. Wielką jego zasługą jest wprowadzenie Arystotelesa do filozofii Zachodu. Nie było gałęzi wiedzy, której by nie zgłębiał. Pozostawił po sobie bogatą spuściznę naukową z dziedziny logiki, metafizyki, matematyki, etyki, nauk przyrodniczych, obok dzieł ściśle teologicznych. Stąd zwany jest Doktorem Powszechnym (Doctor universalis). Jako mistrz św. Tomasza z Akwinu płakał z radości, że w Kościele wschodzi tak piękna gwiazda. Uczeń ten przewyższył go metodą, głębią i syntezą, ale Albert górował nad Tomaszem wszechstronnością wiedzy. Był to człowiek niespożytej energii, która objawiała się w śpiewaniu pieśni do Najświętszej Maryi Panny własnego autorstwa podczas samotnych chwil wytchnienia. Wiek i zanik pamięci zmusiły go do opuszczenia katedry.
Zmarł w 1280 r. Pius XI kanonizował go i ogłosił doktorem Kościoła w 1931 r. Jest patronem uczonych. Jego relikwie znajdują się w kościele św. Andrzeja w Kolonii.


Z traktatu O sposobach modlitwy, przypisywanego św. Albertowi Wielkiemu, biskupowi

Do modlitwy powinniśmy się przygotować. To zaś przygotowanie jest podwójne, mianowicie dalsze i bliższe.
Przygotowanie dalsze także jest podwójne: wewnętrzne i zewnętrzne. Wewnętrzne zaś jest potrójne, mianowicie pierwsze jest oczyszczenie sumienia: "Jeżeli serce nasze niczego nam nie wyrzuca, miejmy ufność w Bogu, że o cokolwiek poprosimy, to otrzymamy od Niego". Drugie jest uniżenie umysłu, gdyż "Pan patrzy na modlitwę pokornych i nie gardzi ich prośbami". Trzecie to darowanie uraz. Gdy chcecie stawać do modlitwy, "odpuśćcie, jeżeli kto ma coś przeciw komuś, aby i Ojciec wasz, który jest w niebie, odpuścił wam wasze grzechy".
Przygotowanie zewnętrzne podobnie jest potrójne, a więc pierwsze jest wypełnianie Bożych przykazań, ponieważ, jak mówi Izydor, jeżeli czynimy to, co Pan nakazał, bez wątpienia uzyskamy to, o co prosimy. Drugie jest pojednanie się z obrażonym bratem. "Jeżeli przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam swój dar przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj". Trzecie to stosowanie postów i jałmużny, które modlitwę wspierają, powiada bowiem Izajasz: "Podziel swój chleb z głodnym, wprowadź w dom biednych tułaczy. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzecze: «Oto jestem»".
Gdy chodzi o przygotowanie bliższe, jest ono również podwójne, a mianowicie także wewnętrzne i zewnętrzne. Wewnętrzne znów jest potrójne, a więc jako pierwsze, przywołanie serca do siebie: "Ty zaś, gdy się modlisz, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu". Wejściem do swej izdebki jest przywołanie serca do siebie, a zamknięcie drzwi jest tego serca skupieniem. Przywołać serce do siebie, to znaczy zebrać do wewnątrz rozproszone na zewnątrz myśli i uczucia.
Drugim aktem przygotowania jest skierowanie intencji do Boga. Prawdziwie modlimy się bowiem wtedy, gdy nie myślimy o czym innym. Duch powinien zostać najpierw oczyszczony i oddalony od myśli o rzeczach doczesnych, a czysty wzrok serca prawdziwie i z prostotą podniesiony ku Bogu. Powinno się oddalić wszelką myśl cielesną i światową, aby niczym innym duch się wówczas nie zajmował, jak tylko tym, o co się modli. I kapłan bowiem modlitwą rozpoczynającą prefację przygotowuje serca braci, mówiąc: "W górę serca", oni zaś odpowiadają: "Wznosimy je do Pana", aby serce było zamknięte przed nieprzyjacielem, a otworzyło się samemu tylko Bogu i abyśmy nie mieli czego innego w sercu, a czego innego na języku.
Trzecim przygotowaniem jest obudzenie pobożnego uczucia ku Bogu, co dokonuje się przeważnie przez rozmyślanie o naszej nędzy, a Bożej dobroci i miłosierdziu. Przez rozważanie własnej naszej nędzy uczymy się, o co trzeba nam prosić; przez rozważanie zaś miłosierdzia Bożego - z jakim pragnieniem powinniśmy prosić.
[Przygotowanie natomiast zewnętrzne polega na trzech rzeczach, mianowicie na postawie ciała, ułożeniu ciała i jego ruchach. Co do postawy, wiadomo, że można się modlić i stojąc, i siedząc, i nawet leżąc. Jednakże w modlitwie publicznej powinniśmy co do tych spraw przestrzegać sposobu ustalonego przez Kościół lub naszych przełożonych. Co się tyczy ułożenia ciała, pamiętaj, że modlącemu się przystoi ułożenie pokorne i uniżone. Co zaś do ruchów ciała, należą do nich: klękanie, wyciąganie rąk, bicie się w piersi, podnoszenie lub spuszczanie oczu i twarzy, zamknięcie ust lub też ściszenie głosu, wylewanie łez, jęki, wzdychania i temu podobne.]