MODLITWA JUBILEUSZOWA
na 800-lecie Zakonu


Boże, Ojcze miłosierdzia,
który powołałeś św. Dominika
na pełnego wiary
wędrownego kaznodzieję
i głosiciela łaski;
wylej na nas
Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego,
abyśmy przygotowując się
do Jubileuszu Zakonu,
wiernie i z radością głosili
Ewangelię pokoju.

Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
Święty Antonin z Florencji, biskup († 1459)

Antonin Pierozzi urodził się w 1389 roku we Florencji. Początkowo nie został przyjęty do Zakonu Kaznodziejskiego. Umiał jednak modlitwą i zaufaniem wpłynąć na decyzję przełożonych. Dano mu habit drogą przypadku, a później przyjęto do Zakonu. Na kapłana został wyświęcony w 1413 r. Całym życiem dowiódł, że w delikatnym ciele może mieszkać wielki duch. Pełnił obowiązki przeora w wielu domach zakonnych, między innymi w Santa Maria sopra Minerva, gdzie kazał umieścić szczątki św. Katarzyny Sieneńskiej we wspaniałym sarkofagu, w którym spoczywają do dziś. Przez kilka lat był wikariuszem generalnym klasztorów o zaostrzonych obserwancjach, kontynuując i wdrażając reformę zakonną. Wybudował we Florencji słynny klasztor św. Marka, który bł. Fra Angelico ozdobił swymi freskami. Zaprowadził w nim doskonałą obserwancję zakonną, a piękny duch tego klasztoru wywierał szeroki wpływ na otoczenie. Dbając o rozwój młodego pokolenia udostępnił bibliotekę św. Marka studentom. Od tego czasu ta biblioteka uważana jest za pierwszą publiczną bibliotekę w Europie.
Jego wielka roztropność i łatwość rozwiązywania trudności życiowych sprawiły, że zwano go Antoninem Doradcą. Papież Eugeniusz IV powołał go do godności arcybiskupa florenckiego, nie mógł jednak zmusić go do przyjęcia arcybiskupstwa inaczej niż groźbą ciężkiej odpowiedzialności sumienia. Antonin stał się wówczas wzorem odpowiedzialności biskupa. Bulla kanonizacyjna stwierdza, że nie da się opisać, jak dalece był doskonały w roztropności, pobożności, miłosierdziu, słodyczy i żarliwości kapłańskiej. Tak miłował życie klasztorne, że będąc biskupem - zawsze zachowywał w kieszeni klucz od swej opuszczonej celi zakonnej - na pamiątkę i w nadziei powrotu.

Jest autorem wielu dzieł z zakresu prawa kanonicznego i teologii ascetycznej i moralnej, z których najbardziej znana jest Summa di morale. Jest bardzo zasłużony dla Trzeciego Zakonu Dominikańskiego, o który miał wielkie staranie, troszcząc się o powołania i jego rozwój.




Zmarł 2 maja 1459 roku, w wigilię uroczystości Wniebowstąpienia. Ponieważ papież Pius II pragnął osobiście przewodniczyć egzekwiom, uroczystości pogrzebowe odroczono o osiem dni. W tym czasie ciało Świętego nie tylko zachowało elastyczność, ale wydzielało również piękny, intensywny zapach. Do dziś dnia spoczywa nienaruszone w dominikańskim kościele św. Marka we Florencji. Na obrazach przedstawiany jest w szatach biskupich i z pastorałem. Kanonizował go papież Adrian VI w 1523 roku.




Kazanie św. Antonina, biskupa

Święty Jan mówi w Apokalipsie: "Ukazał mi Pan drzewo życia po obu brzegach rzeki, rodzące owoce". Drzewem życia jest ukrzyżowany Chrystus, o którym można powiedzieć, że znajduje się po obu brzegach rzeki, ponieważ przez Niego dostąpili zbawienia ojcowie Starego i Nowego Przymierza. A sam Bóg na krzyżu przynosi rodzajowi ludzkiemu powszechne owoce zbawienia, które wydało drzewo krzyża, zgodnie z tym, co wyraża to podobieństwo. Rozważmy cztery z nich, które odnoszą się do rodzaju ludzkiego.
Pierwszym owocem jest cena naszego odkupienia, gdyż jak mówi św. Ambroży: tak wielki był nasz grzech, że nie moglibyśmy zostać odkupieni, gdyby Jednorodzony Syn Boży nie umarł za nas jako za dłużników. Przyczyna tego jest taka, że wina rodzaju ludzkiego była nieskończona ze względu na Tego, kogo ona obraziła, ze względu na dobro, którego pozbawiła, i ze względu na naturę, którą splamiła. Dlatego było rzeczą konieczną, by oczyściła ją Męka Pańska. Właśnie o tym mówi Piotr: "Z waszego złego postępowania zostaliście odkupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako Baranka niepokalanego i bez zmazy".
Drugim owocem jest przywilej miłości Bożej. Zwykle bowiem dary pobudzają ludzi do miłości, tym większej, im większy jest dar, zgodnie ze słowami: "Bardziej kocha ten, komu się więcej daruje". Lecz większy jest ten dar, który się bardziej kocha. A spośród wszystkich rzeczy godnych miłości - poza Tym, kto na pierwszym miejscu jest godny miłości - bardziej godne miłości jest życie. Ten więc, kto oddaje swoje życie za przyjaciela, obdarował go największym darem, zgodnie ze słowami św. Bernarda: "Dobry Jezu, kielich, który wypiłeś, dzieło naszego odkupienia, czyni Cię dla mnie godnym miłości ponad wszystko".
Trzecim owocem jest tarcza naszej obrony. Przed męką Chrystusa wielu ludzi popadało w bałwochwalstwo i nie mogło przeciwstawić się diabłu. Lecz po męce Chrystusa wróg stał się tak słaby, że nikogo nie może zwyciężyć czy pokonać, jeśli sam tego nie chce, jak mówi św. Grzegorz: "Słabym wrogiem jest ten, który zwycięża tylko tego, kto chce być zwyciężony". Otrzymaliśmy zaś to przez Jego śmierć, dlatego powiedziano: "Oni zwyciężyli go dzięki krwi Baranka". Tę Krew wierni powinni zawsze mieć przed oczyma poprzez wiarę, aby ich zachęcała do walki, stosownie do słów: "Zastanawiajcie się nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, złamani na duchu".
Czwartym owocem jest godność naszego wywyższenia. Ogromnym zaszczytem dla jakiegoś miasta byłby wybór któregoś z mieszkańców na cesarza rządzącego całym światem lub na papieża kierującego całym Kościołem. Z tego względu wielka jest godność natury ludzkiej, ponieważ Chrystus przez śmierć, poniesioną w ludzkiej naturze, otrzymał imię, które jest ponad wszelkie imię, zgodnie ze słowami: "Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię". A trzeba, by w tej samej naturze, w której cierpiał, osądził wszelkie stworzenie, stosownie do słów: "Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów".