MODLITWA JUBILEUSZOWA
na 800-lecie Zakonu


Boże, Ojcze miłosierdzia,
który powołałeś św. Dominika
na pełnego wiary
wędrownego kaznodzieję
i głosiciela łaski;
wylej na nas
Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego,
abyśmy przygotowując się
do Jubileuszu Zakonu,
wiernie i z radością głosili
Ewangelię pokoju.

Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
Święty Rajmund z Peñafort, generał Zakonu (+ 1275)


Rajmund, potomek znakomitego rodu katalońskiego, urodził się w Peñafort, niedaleko Barcelony, w Katalonii (Hiszpania), około roku 1175. Początkowe nauki pobierał w rodzinnym mieście, potem udał się dla dalszych studiów do Bolonii, gdzie zasłynął jako jeden z najwybitniejszych nauczycieli teologii i prawa kanonicznego swojej epoki. Wstąpił do Zakonu w wieku 45 lat jako prezbiter Kościoła w Barcelonie w 1222 roku. Obdarzony głęboką wiedzą i osobistą kulturą, odznaczał się gorliwością w formowaniu przyszłych prezbiterów, dla których napisał Summę nauki, pełną duszpasterskiej mądrości. Przebywając w Rzymie jako spowiednik papieża Grzegorza IX, w 1234 roku po raz pierwszy zebrał na jego polecenie dekrety biskupów rzymskich. W ten sposób w 1234 r. powstały Decretalia.
Odrzucił propozycję objęcia biskupstwa w Tarragonie. W 1238 został wybrany trzecim generałem Zakonu, lecz po dwóch latach dobrowolnie zrzekł się urzędu i powrócił do Katalonii. Jako przełożony Zakonu okazał się pełnym odwagi apostołem, zatroszczył się o skodyfikowanie konstytucji Zakonu i uporządkowanie rządzących Braćmi ustaw. Leżała mu na sercu praca apostolska wśród Żydów, popierał także misje Zakonu Najświętszej Maryi Panny od wykupu niewolników (mercedariuszy) - był spowiednikiem założyciela tego zakonu, św. Piotra Nolasco. Popierał także działania innych zakonów żebrzących w Afryce Północnej, ponadto bardzo troszczył się o dialog z islamem. Zachęcał do tego, aby udający się tam misjonarze uczyli się języka arabskiego i poznawali Koran. Za jego radą król Jakub Aragoński zaprowadził trybunał inkwizycji w swoim państwie. Rajmunda cechowała obok sprawiedliwości także wielka dobroć. Uderzające w nim były: pokora, posłuszeństwo, ubóstwo i głód modlitwy.
Zmarł w Barcelonie, 6 stycznia 1275 roku, mając prawie sto lat. Klemens VIII kanonizował go 29 kwietnia 1601 roku. Wsławił się wieloma cudami. Na szczególniejszą wzmiankę zasługują dwa z nich. Pewnego razu św. Rajmund musiał szybko znaleźć się w Barcelonie, a wracał akurat z Majorki. Nie mając innego środka transportu, rozłożył swój zakonny płaszcz na wodach morskich i jego koniec podniósł tak, że miał jednocześnie i łódź, i żagiel. W ten sposób przebył 160 mil w sześć godzin. Skora zaś zaszedł do klasztoru, zastał furtę zakonną zamkniętą. Pan cudowną mocą otworzył drzwi swojemu słudze, tak iż Rajmund dostał się bez klucza do swego klasztoru. Dlatego na obrazach bywa często przedstawiany z płaszczem zakonnym w ręku i z kluczami.


Z rozważań Mare historiarum, brata Jana Colonny, prezbitera

Brat Rajmund z Penyafort, Katalończyk z pochodzenia, trzeci generał Zakonu Kaznodziejskiego, zasłynął za czasów pontyfikatu Grzegorza IX. Przed wstąpieniem do Zakonu był wybitnym profesorem prawa kanonicznego, którego przez wiele lat uczył w Bolonii.
Po przyjęciu habitu zakonnego Rajmund, ze względu na swą roztropność, wiedzę i świątobliwość, został wybrany socjuszem Jana z Abbeville, kardynała legata w Hiszpanii. Po powrocie do Kurii Rzymskiej stał się najbardziej zaufanym i tajnym doradcą papieża Grzegorza IX, a także jego kapelanem i spowiednikiem oraz rzecznikiem próśb ubogich. Później, na polecenie papieża, zebrał i wydał w jednej księdze dziś jeszcze używane Dekretalia, rozrzucone wcześniej w czterech tomach.
Lecz jak był mężem świętym i gorliwym zakonnikiem, tak samo święcie i roztropnie postępował w kurii, zachowując we wszystkim pokorę i wielką uczciwość, cechujące jego Zakon; nie było bowiem wśród kurialistów ani wśród odwiedzających kurię nikogo, kto nie mówiłby o nim dobrze i nie uważał go - jak to rzeczywiście było - za męża wielkiej świętości.
Papież, mając na uwadze tę jego świątobliwość, chciał go mianować arcybiskupem; on jednak opierał się temu z tak świętą stałością, że Ojciec Święty został zmuszony do odwołania powziętego postanowienia, widząc jego zdecydowany sprzeciw.
Gdy Rajmund otrzymał, choć z niemałym trudem, pozwolenie papieża, odszedł z Kurii Rzymskiej. Kiedy natomiast wiódł anielskie życie w konwencie w Barcelonie, został wybrany generałem Zakonu. Z trudnością dał się nakłonić do przyjęcia tego wyboru. Był on mężem wielkiej doskonałości i bardzo gorliwym zakonnikiem, pragnącym, by nawet w najdrobniejszych rzeczach przestrzegano przepisów zakonnych.
To on ułożył dzieło Summa de casibus, niezmiernie pożyteczne dla całego Kościoła w tym, co dotyczy udzielania duszom zbawiennych rad. Dzięki jego staraniom także nasze Konstytucje, dawniej bardzo rozproszone, zostały zredagowane w należytym kształcie, w jakim je dzisiaj posiadamy, z odpowiednimi rozdziałami i tytułami.
Po dwóch latach rządów Zakonem, kiedy widział, że nie wystarcza mu sił, aby podołać obowiązkom, definitorzy na jego usilne nalegania zgodzili się w Bolonii przyjąć jego rezygnację. Powrócił więc Rajmund do swojej prowincji. Słynął cudami zarówno za życia, jak i po śmierci, a zakończył życie w konwencie barcelońskim.