Strona główna

Tekst, który prezentujemy pochodzi z monumentalnej „Encyclopedia Catholica”, opracowanej na początku XX stulecia. W związku z tym, historia Zakonu urywa się na czasach Lacordaire'a. Niemniej jednak tekst zawiera wiele cennych informacji o naszym Zakonie, dlatego uważamy, że warto się z nim zapoznać.

Źródło:
Encyklopedia Katolicka, tom XIV
Copyright © 1912 by Robert Appleton Company
Online Edition Copyright © 1999 by Kevin Knight
Nihil Obstat, July 1, 1912. Remy Lafort, S.T.D., Censor
Imprimatur. +John Cardinal Farley, Archbishop of New York
Tłumaczenie Małgorzata Katarzyna Kopczyńska OPs

Trzecie Zakony

I. O TRZECICH ZAKONACH OGÓLNIE

Pod nazwą „Trzecie zakony” rozumie się generalnie świeckich członków zakonów, tzn. mężczyzn i kobiet którzy choć niekoniecznie żyją we wspólnocie, mają prawo domagać się noszenia habitu i brać udział w dobrych dziełach niektórych wielkich zakonów.

A. Geneza

Generalna idea przyłączenia świeckich ludzi do zakonów, jak widzimy u oblatów benedyktyńskich lub braci kooperatorów, jest zbyt oczywista, aby istniała konieczność poszukiwań jej genezy. W przypadku benedyktynów fundatorzy i dobroczyńcy klasztorów byli włączani za życia w duchową wspólnotę, a po śmierci byli chowani w zakonny habit. Także templariusze mieli cały skomplikowany system poprzez który ludzie świeccy mogli mieć udział w pewien sposób w ich przywilejach i w materialnej administracji ich dobrami i interesami. Ale istotna natura tercjarstwa jest innowacją trzynastego stulecia. Wtedy to wielu świeckich, zniecierpliwionych ociężałością i czasami skandalicznym życiem kleru w upadającej Europie, zrozumieli ideę reformowania chrześcijaństwa przez kaznodziejstwo. Ta wspaniała idea spowodowała powstanie ruchu waldensów pod przewodnictwem Piotra Valdeza z Lyonu i ruchu humiliatów, zakończony powstaniem „braci humiliatów” pod specjalnymi warunkami. Waldensi najpierw zostali zaproszeni przez papieża Aleksandra III, który autoryzował ich kaznodziejstwo, ale oni nie znali teologii, nie chcieli podejmować studiów, w związku z tym ich kazania często były dogmatycznie nieścisłe, no i ostatecznie - heretyckie. Humiliaci również szybko stali się obiektem podejrzeń i Lucjusz III zakazał im głoszenia, aż do 1207 gdy Innocenty III dał im częściowe pozwolenie na głoszenie,, pod warunkiem jednak, że ograniczą się do kwestii moralnych i nie będą wchodzili na tematy doktrynalne”. Co więcej niektórzy z nich stali się kapłanami Zamieszkali wspólnie w klasztorach, gdzie prowadzili życie monastyczne. Inni pozostali na zewnątrz, jednakże częściowo zależni duchowo od swoich kapłanów. Wtedy po raz pierwszy w historii zostali nazwani Trzecim Zakonem (Tertius Ordo)

B. Podział

Trzecie Zakony mogą być również podzielone na (a) regularne, żyjące w konwentach i (b) świeckie, żyjące w świecie. Te pierwsze składają śluby, te drugie mogą tylko czynić przyrzeczenia (z wyjątkiem tercjarstwa karmelitańskiego, które publicznie składa śluby posłuszeństwa i czystości).Członkowie trzecich zakonów odróżnia się od członków zwyczajnych konfraterni i bractw, ponieważ w różnicy od tych ostatnich, legalnie wchodzą w skład zakonu.

C. Członkowie

Każdy katolik może wstąpić do Trzeciego Zakonu, ale nie może jednocześnie należeć do więcej niż jednego, ani nie może przejść z jednego do innego. Jeśli ktoś nie używa wyraźnych znaków przynależności do Trzeciego Zakonu lub przestaje odmawiać przepisane modlitwy nie oznacza to, że przestaje być jego członkiem, lecz że należy go z tego zakonu wykluczyć.

D. Przywileje

Regularny Trzeci Zakon brał zawsze udział we wszystkich odpustach gwarantowanych Pierwszemu i Drugiemu Zakonowi, (S. Cong. Indulg., 28 Aug., 1903), ale nie brał w tych, należących do Świeckiego Trzeciego Zakonu. Ten drugi nie mógł mieć korzyści z żadnego przywileju, jeśli nie był nadany bezpośrednio jemu. (S. Cong. Indulg., 31 Jan., 1893; S. Cong. Indulg., 18 July, 1902; S. Cong. Indulg., 28 Aug., 1903).

 

TRZECI ZAKON ŚW. DOMINIKA

Geneza

W różnicy od Franciszkańskiego Zakonu Pokutników, Zakon od Pokuty św. Dominika nie był organizmem, z którego się wywodzili Bracia Kaznodzieje (Bracia mniejsi wywodzą się od franciszkańskich pokutników). Początki należy upatrywać w tym, że część członków istniejącego wcześniej Zakonu od Pokuty oddało się pod wpływy dominikańskie. Z czasem ci pokutnicy coraz bardziej wiązali się z Braćmi Kaznodziejami, co zaowocowało ostatecznie, gdy Munio de Zamora, siódmy generał Braci Kaznodziejów, nadał Zakonowi od Pokuty Regułę w 1285 roku. Przez to Zakon od Pokuty miał jako kierowników duchowych w każdym ze swych lokalnych centrach kapłanów dominikańskich (Federici, "Istoria de cavalieri Gaudenti", Venice, 1787, Codex Diplomaticus, II, 35) i był poddany posłuszeństwu dominikańskim prowincjałom i generałom.. Odtąd ta gałąź była połączona z dobrami Braci Kaznodziejów, nosiła ich habity i czarno-białe ubiory (z kilkoma mniejszymi różnicami zmieniającymi się w zależności od czasu i kraju), i brała udział we wszystkich ich dobrach duchowych i materialnych. Nie nazywano ich „trzecim zakonem” aż do XIII wieku, ale znano ich jako „Braci i Siostry od Pokuty” z dodatkiem „św.Dominika” czyli nazywano ich „Bracia i Siostry od Pokuty św. Dominika”. Jednocześnie z nimi, przyszła inna, znacznie różniąca się instytucja, która, jednakże, następnie, połączyła się z „Zakonem od Pokuty” aby stworzyć „Dominikański Trzeci Zakon”. To był zakon „rycerski”, nazywany Milicją Jezusa Chrystusa (rycerze Jezusa Chrystusa), założeni by walczyć zbrojnie w obronie Kościoła przeciwko Albigensom. Ten Zakon zawdzięcza swoją genezę Biskupowi Fulko z Tuluzy, Szymonowi z Montfort, i nie jest nieprawdopodobne, że św. Dominikowi, nadał mu potem Regułę św. Augustyna. O związku Milicji Jezusa Chrystusa z Założycielem Braci Kaznodziejów po raz pierwszy pisze i z całą mocą podkreśla, że opinię swoją opiera na dokumentach bł. Rajmund z Kapui, który wstąpił do Braci Kaznodziei około roku 1350. Prawdziwość tego stwierdzenia potwierdza się kilkoma innymi dokumentami. Swoją bullą z 18 maja 1235 r. Grzegorz IX powierzył Milicję opiece bł. Jordana z Saksonii, drugiemu generałowi Zakonu Kaznodziejskiego i w tym samym roku ustanowił obowiązujący dla członków Milicji ubiór - habity czarno-białe. W przyszłości, kiedy Milicja rozszerzyła się po drugiej stronie Alp i założyła we Włoszech wiele swoich ośrodków, postanowiono, że będzie na zawsze związana z jakimś kościołem dominikańskim. Ostatecznie, w dużym stopniu do rozwoju Milicji przyczyniło się oddziaływanie dominikanów, szczególnie brata Bartłomieja z Braganzy lub Vincenzy, jak go czasami nazywają. Te dwie formacje (Milicja Jezusa Chrystusa i Bracia i Siostry od Pokuty) pracując obok siebie i niezależnie jedna od drugiej, będąc pod tym samym kierownictwem duchowym Braci Kaznodziejów, zaczęły się upodabniać i zostały połączone pod koniec XIII wieku. Do takiego wniosku doszedł Rajmund z Kapui w swych poszukiwaniach naukowych. Nie jest zwykłym zbiegiem okoliczności, fakt, że Honoriusz III w 1221, nazywa Milicję „nomine poenitentiae”. Porównanie również reguł tych dwóch instytucji: tą daną przez Grzegorza IX dla Milicji w 1235 roku i tą Munia de Zamory dla Zakonu od Pokuty św. Dominika z 1285 roku, prowadzi do tego samego wniosku. Jedyna znacząca różnicą między tymi Regułami, o której warto wspomnieć, to ta, że Munio de Zamora zabronił noszenia broni. Ale w rzeczywistości jest to tylko pozorna różnica, która w przyszłości stała się dowodem wspólnych cech obu Reguł, bo w Regule Munia zakaz noszenia broni miał jeden wyjątek , ten z kolei był prawem dla Milicji wyjątek ten dotyczył obrony Kościoła . Ostateczne połączenie obu Zakonów według Bollandystów dokonało się w XIV wieku. Z tego podwójnego źródła - z Zakonu od Pokuty św. Dominika i Milicji Jezusa Chrystusa zrodził się współczesny Trzeci Zakon św. Dominika. Pomimo tego, że jego źródło jest wcześniejsze w czasie niż pierwszego Zakonu, jest on w pełni doskonałą i zorganizowaną wspólnotą z wyraźnie określonym sposobem życia, zdefiniowaną Regułą i zdeklarowanym etosem i duchowością, odpowiednią geniuszowi dzieci św. Dominika. Właśnie te dzieci św. Dominika z jednej strony w pełni urzeczywistniły ideę św. Franciszka, z charakterystyczną dla niego miłością zakonu, a z drugiej – ujęli tę ideę w systematyczny układ , prowadzący do formacji ujednoliconej i systematycznej. Od nich pochodzi idea poddania się pod opiekę Pierwszemu Zakonowi, która została zaakceptowana następnie przez wszystkie Trzecie Zakony.

Duchowość

Zasadniczo istota Trzeciego Zakonu i wynikająca z niej duchowość może być najlepiej określona z samego ustanowienia Trzeciego Zakonu, który był powołany, by być pomocą w reformie dyscypliny kościelnej. Początkowym celem było głoszenie pokuty, ale pod wypływem dominikanów duchowość Zakonu została podporządkowana intelektualnemu aspektowi wiary. Studium i zdobycie wiadomości teologicznych podporządkowane były głoszeniu światu treści Credo. Trzeci Zakon został powołany do uczestnictwa w reformie. Celem było reformowanie kościelnej dyscypliny przez rozpowszechnianie i udostępnianie szerokim kręgom społeczeństwa tajemnic wiary. Drugi powód powołania Trzeciego Zakonu – to obrona Kościoła. Była to potrzeba ściśle militarna, potrzeba siły, zdolnej obronić Kościół i społeczeństwo przed zupełnie realnym zagrożeniem Trzecim powodem powołania Zakonu – to ustanowienie wspólnoty modlitwy. Średniowieczny ideał Mistycznego Ciała Chrystusa, który urzekł wszystkich duchowo myślących ludzi, zakładał harmonię modlitwy. Z tego powodu zakładano zakony kontemplacyjne, Trzeci zakon św. Dominika włączył w ten nurt pobożne dusze.

Reformy

Raz tylko w swej długiej historii Trzeci Zakon św. Dominika od Pokuty był zagrożony w swoim istnieniu. Działo się to w roku 1312, gdy Sobór w Vienne potępił Beginki i Begardów. Ponieważ Beginki i Begardzi znani byli również jako pokutnicy, pojawiła się wątpliwość czy nie mają oni coś wspólnego z Trzecim Zakonem i istnienie Zakonu od Pokuty było postawione pod znakiem zapytania. W konsekwencji Generał poprosił papieża Jana XXII w 1326 roku, aby wypowiedział się ostatecznie. . Papież odpowiedział bullą, która w swej treści jest zasadniczo opisem pracy i zasług Zakonu od Pokuty. Problem został zażegnany. Po przejściu czarnej śmierci w 1348 roku, Trzeci Zakon przeżywał kryzys – zabrakło dobrej organizacji, obserwancje często zaniedbywano. Jednak Trzeci Zakon został odnowiony przez wspaniały poczet świętych, którzy w tym okresie złożyli przyrzeczenia i zostali jego członkami. Wpływ św. Katarzyny ze Sieny był potężnym bodźcem duchowym dla Trzeciego Zakonu we Włoszech, a Jej działanie było kontynuowane bł. Klarę Gambacortę i bł. Marię Mancini. Ten nowy duchowy powiew przeszedł przez Alpy do sióstr w Niemczech, gdzie efekty były wręcz nadzwyczajne.

Warto podkreślić, że nigdy nie było żadnych reform w sensie oddzielenia odrębnej organizacji ze zmianą Reguły i habitu. Jak w pierwszym Zakonie, tak i w Trzecim zawsze zachował się ten szczególny dar jedności, który umożliwił niezmienne i niepodzielne trwanie Zakonu ponad 700 lat.

Trzeci Zakon Regularny i Trzeci Zakon świecki.

Trzeci Zakon tak jak on istnieje dziś, może być podzielony na dwie kategorie: regularny, czyli tercjarzy, zarówno mężczyzn i kobiety, które żyją we wspólnotach i noszą habity na co dzieńi świecki – zarówno mężatki i żonatych lub samotnych, kapłanów lub świeckich, którzy żyją własnym życiem jak inni, w swoich zawodach, ale takich którzy prywatnie biorą udział w praktykach ascetycznych, odmawiają niektóre liturgiczne oficja i noszą na co dzień pewne symbole dominikańskiego habitu. Początek regularnych kobiet tercjarek nigdy nie był jasno opracowany. Historycy najczęściej powołują się na bł. Emilię Bicchieri, około roku 1255. Ale jeśli spojrzymy na fakt pochodzenia Trzeciego Zakonu od Zakonu od Pokuty, dojdziemy do wniosku, że wspólnoty kobiet założone przez św. Dominika w Prouille, u św. Sykstusa itp. były tak naprawdę wspólnotami Trzeciego Zakonu. Ich konstytucje, zatwierdzone najpierw dla św. Sykstusa, pomimo tego, że przestrzegano je wcześniej w Prouille, wyraźnie mówią o siostrach jako „Pokutniczki św. Marii Magdaleny”. Może się wydawać, że Zakon od Pokuty nie wykluczył konwentów zamkniętych sióstr ze swoich szeregów. Było tak prawdopodobne z woli samego św. Dominika. Dużo później powstał konwentualny zakon męski (regularny trzeci zakon) powołany przez ojca Lacordaire. O. Lacordaire brał pod uwagę demokratyczny duch Zakonu Dominikańskiego, gdy powołał nową gałąź ze specjalny zadaniem szkolenia młodych. Zdawał on sobie dobrze sprawę z tego, że nie jest możliwe połączenie kaznodziejstwa z pracą szkolną i nauczaniem chłopców, w konsekwencji założył w 1852 roku, Trzeci Zakon męski, noszący habity, żyjącywe wspólnocie, lecz bez brzemienia życia monastycznego. Regułę zatwierdził dla prowincji w 1853 i dla całości Zakonu w 1868. Ale jak dotychczas największą częścią Trzeciego Zakonu składa się ze świeckich Tercjarzy. Oni pochodzą z każdego stopnia społecznego i reprezentują dawny Zakon od Pokuty i dawną Milicję. W większości krajach są zgrupowani we fraternie, mające świeckiego przeora i subprzeora lub przeoryszę i subprzeoryszę oraz spotykających się co miesiąc na wspąlnej modlitwie i studium. Od czasu Reguły Munia de Zamory (1285), mieli oni zawsze opiekuna – kapłana dominikanina, każdorazowo zatwierdzanego przez Prowincjała. Generał ma prawo udzielić władzy przyjęcia do habitu - (obłóczyn) dowolnemu kapłanowi. Cały habit jest taki sam jak członków Pierwszego i Drugiego Zakonu, na początku świeckim nie przysługiwał szkaplerz, przyznany, jednakże, wspólnotom od 1667roku.. Mimo tego, że habit nie jest noszony w życiu codziennym, mogą oni być pochowani w rozpoznawalnym ubraniu dzieci św. Dominika.

Zasięg

Praktycznie niemożliwe jest do stwierdzenia, nawet w przybliżeniu, jaka mogła być w różnych epokach liczba świeckich Dominikańskich Tercjarzy. Nie ma żadnego generalnego spisu, istnieją tylko notatki przeorów w których można by robić badania. Od czasów św. Ludwika- który bardzo chciał wstąpić do Dominikańskiego i Franciszkańskiego Zakonu i jest przedstawiany na starych wizerunkach, czasami w habicie jednego, czasami w habicie drugiego zakonu, ale prawdopodobnie nigdy nie wstąpił do żadnego z nich – aż do naszych czasów, możemy z całą pewnością stwierdzić tylko to, że wraz ze wzrostami i upadkami Pierwszego Zakonu szły wzloty i upadki Tercjarstwa. W Anglii w XIII wieku, bardzo dużo mężczyzn przyznawało się do bycia tercjarzami. Ale ich liczba nie może być określona. W czasach św. Katarzyny ze Sieny i Mantellatek (kobiet świeckich tercjarek) robiono świętej trudności w przyjęciu przez nią habitu, bo do Zakonu w tym okresie włączano tylko wdowy, prawdopodobnie we Włoszech w Trzecim Zakonie wtedy nie było wcale mężczyzn. Pod wpływem bł. Rajmunda z Kapui, dwudziestego trzeciego Generała i spowiednika św. Katarzyny i po Jej śmierci, podjęto starania o przywrócenie Zakonu w jego pierwotnej formie, bez wątpliwości wiele w tym kierunku uczyniono. (por.Mortier, Maitres generaux, III, 605-606). Potem, do czasów św. Antonina (1450) liczba Tercjarzy ponownie zmalała, aż do znikomej. W czasach Reformacji znajdujemy kilka zapisków dotyczących konkretnych osób – na przykład w pamiętnikach bł. Hadriana Fortescue, męczennika, możemy przeczytać, że był on członkiem „Czarnych Braci z Oxfordu w ich fraterni dwunastej”. Nie daje to jednak żadnych podstaw do statystyk W Ameryce, pierwsza kanonizowana święta (św. Róża z Limy †1617) i pierwszy beatyfikowany Murzyn (bł. Marcin de Porres †1639) byli Tercjarzami dominikańskimi. We Francji znani są jako tercjarze M.Olier i bł. Grignion de Montfort.

Od czasów Lacordaire'a datujemy nowy entuzjazm w Trzecim Zakonie.