Strona główna


     W Rzymie 28 października 2007 odbędzie się beatyfikacja 498 męczenników Wojny Hiszpańskiej. Uroczystości beatyfikacyjne odbędą się w rzymskiej Bazylice św. Jana na Lateranie, a przewodniczył im będzie w imieniu Ojca Świętego ks. kard. José Saraiva Martins, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Rzecznik hiszpańskiego Episkopatu przypomniał, że ta grupa męczenników stanowi tylko niewielką część z ponad 10-tysięcznej rzeszy osób, które zginęły podczas prześladowania religijnego w Hiszpanii. W związku z zaplanowaną beatyfikacją rzecznik Konferencji Episkopatu Hiszpanii ks. Juan Martínez Camino zaprezentował książkę Kim są i skąd pochodzą. 498 męczenników XX wieku w Hiszpanii. Książka ta niestety nie jest dostępna w języku polskim. Tu prezentujemy w skrócie wiadomości dostępne na stronach internetowych, poświęconych nowym błogosławionym.
     Nowi beatyfikowani są ofiarami nienawiści do wiary katolickiej, ujawnianej z całą mocą w czasie Wojny Hiszpańskiej w latach trzydziestych ubiegłego wieku. W tej krwawej jatce zginęło ponad milion osób, które zawiniły tylko swoją przynależnością do określonych klas – byli to biskupi, kapłani, zakonnicy, zakonnice i świeccy obojga płci. Nie ma żadnych wątpliwości (potwierdzają to wszyscy badacze Wojny), że cała ta potworna masakra, zorganizowana przez komunistów i socjalistów miała na celu wyniszczenie Kościoła katolickiego w Hiszpanii. Zabijano i masakrowano w sposób bestialski ludzi dlatego, że byli katolikami i nie chcieli wyrzec się swojej wiary. Jest to hekatomba, o której powinno być dużo głośniej. Męczennicy hiszpańscy dali wielkie świadectwo wiary, wielki przykład dla nas, a szczególnie dla młodych, którzy dopiero wchodzą w życie i mają w przyszłości świadczyć o Chrystusie.
     Beatyfikacja 498 męczenników jest drugą historii Kościoła co do ilości jednocześnie beatyfikowanych osób. Największa grupa razem wyniesionych do ołtarzy to 800 męczenników z Otranto. Ponieważ są oni bardzo mało znani, przypomnimy krótko ich historię:
     W lipcu 1480 r. Otranto (małe miasteczko we Włoszech, w regionie Apulia ze słynnym z powieści zamkiem) zostało zaatakowane przez flotę turecką pod dowództwem wielkiego wezyra Gedik Achmed Pasza. Mimo rozpaczliwej obrony mieszkańców forteca padła. Najpierw zaczęła się grabież miasta. Trwała ona trzy dni bez przerwy. Zabito również arcybiskupa Stefano Pendinelli we własnej katedrze na chwilę po zakończeniu mszy świętej, jeszcze ubranego w szaty pontyfikalne. Potem, 11 sierpnia zebrano wszystkich mężczyzn i młodzieńców powyżej piętnastu lat. Było ich około ośmiuset. Achmed Pasza dał im do wyboru: albo zaprą się Chrystusa, albo zostaną zgładzeni. Tradycja mówi, że odpowiedział mu wtedy starzec Antonio Primaldo. Rzekł: Dotychczas walczyliśmy by bronić swoja Ojczyznę, swoje dobra i swoje życie, trzeba nam teraz walczyć za Chrystusa i zbawienie wieczne dla dusz naszych. Wtedy Achmed Pasza zarządził zabicie wszystkich 800 mężczyzn. Grupami po pięćdziesięciu wywożono ich na pobliskie wzgórze, nazwane później Świętym Wzgórzem i tam ich ścinano. Ich relikwie znajdują się w Otranto i w kilku innych kościołach we Włoszech. Klemens XIV beatyfikował ich w 1771 r., 6 lipca 2007 Ojciec Święty Benedykt XVI przyjął dekret o męczeństwie bł. Antonio Primaldo i jego 800 towarzyszy i ustalił ich lokalne święto na 14 sierpnia. Niedługo możemy się spodziewać ich kanonizacji.
     Mógłby ktoś spytać, dlaczego tak szczegółowo zatrzymuje się na Otranto, jeśli tematem jest beatyfikacja męczenników hiszpańskich. Otóż jest kilka ku temu powodów:
     Pierwszy to identyczna sytuacja jak w Hiszpanii – eksterminacja katolików z nienawiści do ich wiary, do Kościoła i Chrystusa.
     Drugi – to dążenie do całkowitego wyeliminowania wyznawców Chrystusa. Należy tu zaznaczyć, że w Otranto zabijali Turcy, dlatego ograniczyli się oni tylko do mężczyzn. Dla nich kobieta się nie liczy. W Hiszpanii zabójstw dokonywali europejczycy z różnych krajów, wszyscy jednak wychowani w kulturze chrześcijańskiej, jedynej w której kobiecie udzielono należnego jej miejsca, zabijano więc kobiety na równi z mężczyznami.
     Trzeci to obecność dominikańska wśród męczenników z Otranto. Jak już wspomnieliśmy pierwszym zamordowanym za wiarę w Otranto był arcybiskup Stefano Pendinelli. Otóż wieczorem przed masakrą zebrał on wszystkich kapłanów z Otranto i wiernych, odprawił msze pontyfikalną by wzmocnić swoich kapłanów i wiernych Ciałem Pańskim. W katedrze zebrało się prawdopodobnie około 100 kapłanów – diecezjalnych, bazylianów, dominikanów i franciszkanów. Po zabiciu arcybiskupa Turcy wzięli się za zabijanie kapłanów zgromadzonych w katedrze. Niektórzy z nich odprawiali w tym czasie msze przy bocznych ołtarzach. Jeden z nich – dominikanin Fruttuoso, w chwili gdy otrzymał śmiertelny cios miał jeszcze siły by trzykrotnie powtórzyć „Święta wiara”, po czym oddał ducha. Biskup Pendinelli i jego towarzysze uznani są jako błogosławieni, lecz nie ma na to oficjalnego dekretu Stolicy Apostolskiej. Nie udało mi się niestety ustalić ilu mogło być kapłanów lub braci dominikanów w czasie masakry w katedrze. Wiadomo, ze franciszkanów było sześciu, podobna mogła być liczba i dominikanów. Oba Zakony miały w tym czasie pomyślnie działające klasztory w Otranto. Zostały one niestety zniszczone przez Turków.
     Czwarty, ostatni powód, dla którego wspominamy tu Otranto, to fakt, że beatyfikacja bł. Antonio Primaldo i jego 800 świeckich towarzyszy odbyła się w roku 1771. Chce zwrócić uwagę na ten fakt, ponieważ w ostatnich latach często się mówi, ze Kościół dopiero po Drugim Soborze Watykańskim zaczął zajmować się świeckimi. Widać, że jednak tak nie jest. Kościół w sposób szczególny właśnie do świeckich skierował tą beatyfikację, chcąc pokazać, że prawdziwy katolik, nawet pozbawiony pasterzy potrafi stanąć w obronie swej wiary i oddać życie za Chrystusa.
     Takie właśnie świadectwo dali duchowni i świeccy w Hiszpanii.
     Gdy następuje beatyfikacja lub kanonizacja większej ilości osób Kościół zawsze wybiera jednego lub kilku „przewodników” grupy. Tak jest i przypadku obecnej beatyfikacji. Jednak ze względu na różne warunki i czas męczeństwa podzielono ich na kilka grup. Grupy dobierano ze względu na przynależność do diecezji i przynależność zakonną. Wśród 498 obecnie beatyfikowanych znajduje się 72 członków naszego zakonu. Znaleźć ich możemy w czterech grupach. Podajemy poniżej spis wszystkich dominikańskich męczenników. W pierwszej grupie przy czterech nazwiskach znajduje się inny skrót przynależności zakonnej – skrót SM. Należy on do członków Zgromadzenia Marianistów. Połączono ich do dominikanów z dwóch powodów - przynależność do diecezji i wzajemne sympatie tych dwóch formacji. Marianiści bowiem wywodzą się od bł. Wilhelma Józefa Chaminade, który oddając się Maryi wzorował się na św. Ludwiku Grignon de Monfort, świeckiego kapłana, tercjarza dominikańskiego. Oto pierwsza grupa błogosławionych:

     Buenaventura García Paredes, dominikanin, Miguel Léibar Garay, marianista i 40 towarzyszy
     Diecezja Madryt
     Dekret o męczeństwie: 26 czerwca 2006


     Druga grupa:

     Enrique Izquierdo Palacios i 13 towarzyszy dominikanów
     Diecezja Santander
     Dekret o męczeństwie: 16 grudnia 2006


     Trzecia grupa:

     Celestino José Alonso Villar i 9 towarzyszy dominikanów
     Diecezja Oviedo
     Dekret o męczeństwie: 26 czerwca 2006


     W pierwszych trzech grupach znaleźli się tylko członkowie pierwszego zakonu dominikańskiego, czyli ojcowie i bracia dominikanie. W ostatniej, czwartej grupie są świeccy i mniszki, mówiąc żargonem zakonnym – członkowie trzeciego i drugiego zakonu dominikańskiego jak również i siostry ze zgromadzeń dominikańskich. Przewodniczy im Antero Mateo Garcia, tercjarz dominikański (skrót za nazwiskiem OPs).

     Antero Mateo García, tercjarz i 11 towarzyszy dominikańskich
     Diecezja Barcelona
     Dekret o męczeństwie: 19 grudnia 2005

Zgromadzenie „św. Katarzyny Sieneńskiej z Barcelony” obecnie nosi nazwę „Siostry szkolne od Niepokalanego Poczęcia”.

     Jesteśmy bardzo wdzięczni i bardzo dumni, że na „przewodnika” grupy wybrano właśnie tercjarza. Jest rzeczą zrozumiałą, ze postaramy się podać wszystkie dostępne nam w tej chwili wiadomości o naszych tercjarzach.


     Antero Mateo Garcia urodził się 4 marca 1875 w Valdevimbre, León. We wczesnej młodości rozważał możliwość uczenia się w seminarium. Jednak będąc najstarszym z dziewięciu braci w rodzinie, która nie była materialnie najlepiej sytuowana, zdecydował pomóc rodzinie i pojechał do Barcelony w poszukiwaniu pracy. Tam wstąpił do fraterni Trzeciego Zakonu św. Dominika. Był żonaty, jego żona też wstąpiła do Trzeciego Zakonu. Mieli ośmioro dzieci. Miał wielkie nabożeństwo do Najświętszej Eucharystii i Różańca. Ten skromny pracownik kolei miał 61 lat, kiedy 8 sierpnia 1936 r. został aresztowany na swoim miejscu pracy. Natychmiast zaprowadzono go na miejsce rozstrzeliwań (San Andrés de Palomar). Swojej córce powiedział: Ofiaruje swoje życie, by w Hiszpanii zatriumfowało Królestwo Boże. Jak głosi dekret beatyfikacyjny został rozstrzelany tylko z nienawiści do wiary.



      Miquel Peiro Victori, urodzony 6 lutego 1887 w Ayguafreda, Barcelona, żonaty, ojciec rodziny. Członek fraterni Trzeciego Zakonu św. Dominika. Rozstrzelany 25 lipca 1936 w Barcelonie (San Andrés de Palomar). Niestety nie udało się znaleźć więcej na temat jego życia i męczeństwa.

     Prześladowania Kościoła nie skończyły się i na pewno nie skończą się, bo w ich podstawie tkwi nienawiść do Chrystusa. Wróg Kościoła działa nieustannie i to różnymi metodami. Na co dzień atakując w mediach lub wprowadzając demoralizację społeczną. Często też niszcząc fizycznie chrześcijan. Warto wiedzieć, że Stolicy Apostolskiej formalnie przedstawiono 12 692 katolików, męczenników za wiarę w okresie minionego XX wieku. Są to przypadki udokumentowane i opatrzone odpowiednimi świadectwami. Dokumentację zebrały lokalne kościoły na apel Jana Pawła II. W Liście Apostolskim Tertio Millennio Adveniente, dokumencie przygotowującym Jubileusz Roku 2000, czytamy bowiem: Kościół pierwszego tysiąclecia zrodził się z krwi męczenników: Sanguis martyrum - semen christianorum. U kresu drugiego tysiąclecia Kościół znowu stał się Kościołem męczenników. Prześladowania ludzi wierzących - kapłanów, zakonników i świeckich - zaowocowały wielkim posiewem męczenników w różnych częściach świata... To świadectwo nie może zostać zapomniane.