Strona główna

Do Rodziny Dominikańskiej
List Generała Zakonu Dominikańskiego o Iraku

O. Carlos A. Aspiroz Costa OP, Generał Zakonu
O. Dominique Renouard OP, Wikariusz Generalny
Kuria Generalna, marzec 2003


      Podczas naszej wizyty w Iraku słyszeliśmy glos anglo-amerykańskiego samolotu i odlegle wybuchy bomb. Chodziliśmy wzdłuż ulic Qaraqoch, malej chrześcijańskiej wsi, odległej od Mosulu o kilka kilometrów. Wkrótce poznaliśmy, ze bombardowanie jest tutaj codziennym zjawiskiem, które w dalszym ciągu zaskakuje obcych. Towarzyszący nam ksiadz chaldejski komentował to w prosty sposób, "to są wasze bomby". Kiedy słychać glos samolotów, dzieci wychodzą na dachy aby zobaczyć w którym miejscu spadły bomby. W dniach od 9 do 19 października spotkaliśmy sie z ojcami Dominikanami, prawie wszystkimi siostrami czynnymi, obecnymi w kraju, jak również z dominikanami świeckimi.
      Ojcowie mieszkają w Mosulu i Bagdadzie, gdzie są odpowiedzialni za nauczanie i formacje irackich chrześcijańskich środowisk. Publikują wydawnictwo: "Pensée chrietienne" (Myśl Chrześcijańska), które ma również wpływ poza środowiskiem chrześcijańskim. Dodatkowo ojcowie pracują w Centrum Teologicznym, założonym dziesięć lat temu i prowadzonym we współpracy z innymi. Centrum przyciąga do siebie około 500 - 600 studentów, którzy uczęszczają na kursy Teologii, mające miejsce w poniedziałki wieczorem. Około 800 chętnych rocznie zapisuje się na te kursy, a kończy je w rocznym cyklu - od 300 do 400 osób.
      Irackie Siostry Dominikanki od Św. Katarzyny ze Sieny, założone 110 lat temu przez ojców, tworzą dynamiczne środowisko, zaznaczające swoja obecność w chrześcijańskich wioskach. Siostry są blisko związane z ludźmi oraz służą lokalnemu Kościołowi. Pracują jako katechetki, prowadza kliniki i niektóre uczą w swoich starych szkołach, z których je usunięto jakieś 30 lat temu. Prowadza one również ośrodek duchowych ćwiczeń i chrześcijańskiej formacji w pobliżu uniwersytetu w Mosulu. Siostry maja swoje zgromadzenia również w Bagdadzie, jak i w Jordanii, Włoszech, Szwecji, Turcji, Libanie i Palestynie. Siostry tchną radością życia w środowisko, a ich obecność jest pociechą dla chrześcijan. Ale ich sytuacja staje ie. coraz cięższa w związku z przybyciem [do Iraku] grup ludzi powiązanych z Wahabbi Islam, które są bardzo agresywne w stosunku do chrześcijan.
      W Bagdadzie, Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia oraz Dominikanki Ofiarowania Dziewicy Maryi wraz z nowicjuszkami, prowadza klinikę, która jest jedna z najlepszych w mieście i zapewnia doskonale leczenie, pomimo trudności z uzyskaniem lekarstw i środków medycznych. Ich matczyna opieka cieszy się szczególnym uznaniem co znajduje odbicie w tym, ze pewna liczba muzułmańskich rodzin dała swoim dzieciom imiona: Józef i Maria.
      W Mosulu siostry ze zgromadzenia Ofiarowania [Dziewicy Maryi] obsługują mały Dom Gościnny dla chrześcijańskich studentek oraz wspomagają studentów, którzy są naciskani, aby przejść na Islam.
      Dominikanie Świeccy są zorganizowani w trzy regiony, składające się z ośmiu grup, liczących razem około 500 członków. Poza zajęciami formacyjnymi, wspomagają oni czynnie swoje parafie oraz służą pomocą potrzebującym. Jedna z takich akcji jest współpraca z siostrami w zapewnianiu pomocy finansowej rodzinom, nie mającym wystarczającej ilosci pieniędzy na pokrycie kosztów dojazdów dzieci do szkól. Szkoły są bezpłatne, lecz dojazd do nich jest bardzo kosztowny, co przekracza możliwości finansowe ludzi.
      Możliwość wybuchu wojny w bliskiej przyszłości oraz jej konsekwencje dla chrześcijan i innych mniejszości religijnych w najwyższym stopniu zajmuje umysły ludzi. Na te sytuacje składa się również duża emigracja irackiej elity, szczególnie spośród chrześcijan. Pomimo tego, ludzie planuj swoja przyszłość. Nie zważając na groźbę wojny, ojcowie i siostry tworzą i wprowadzają w życie projekty w swoich wspólnotach. W tym samym czasie wszyscy ci, których spotkaliśmy, wyrażali swoja troskę o najbliższa przyszłość, widząc wzrost muzułmańskiego fundamentalizmu oraz skutków blokady gospodarczej, co stanowi grona dla nich mieszankę. Niedożywienie jest przyczyna śmierci od czterech do pięciu tysięcy dzieci miesięcznie. Pomimo tego ludzie pozostają pełni nadziei i to samo w sobie jest świadectwem wiary zbudowanej na historii męczenników. Obecność osób duchownych jest znakiem nadziei, szczególnie, ze w ciągu tych ostatnich lat kontynuowali oni budowę nowych obiektów i remont starych, i uszkodzonych budynków. Te ich usiłowania są przykładem służby chrześcijańskim i muzułmańskim środowiskom w tym kraju.
      Iracki reżim nie jest czymś dobrym i ludzie są świadomi tego faktu. Zwykli mieszkańcy Iraku są bezpośrednimi ofiarami blokady gospodarczej oraz materialnego i ekonomicznego ucisku skierowanego na nich przez reżim. My powinniśmy zapytać się o moralna słuszność tej 12-letniej blokady, która zawiodła, nie przyczyniając się do zlikwidowania reżimu. Dodatkowo powinniśmy ie. zapytać o moralne prawo do "wojny prewencyjnej". Jest to niebezpieczny pomysł ze względu na kilka powodów: kto bowiem ustala kryteria zezwalające na wojnę oraz jeżeli powody są słuszne, kto powinien powstrzymać inny kraj od czynienia tego w obliczu "potencjalnego zagrożenia" swojego wlanego pomysłu?
      Blokada gospodarcza przyniosła generalne zubożenie ludności z konsekwencja jakby zaniku irackiej klasy średniej, która wcześniej była bardzo potrzebna i kulturalna. W kraju, który zgodnie z wieloma przykładami, był świecki i gdzie lata temu była tolerancja religijna, zubożenie utorowało drogę do powstania fundamentalizmu.
     Akcja duchownych i świeckich Dominikanów na Zachodzie, w zestawieniu z tym wszystkim, jest ograniczona. Jest wiadome, ze poza modlitwa o pokój, maja swoje obowiązki jako obywatele, co pozwala im na informowanie i nacisk na swoich wybranych przedstawicieli. Ponieważ jednym z największych wyzwań jest brak zbalansowanej informacji, członkowie zgromadzeń zakonnych , ze swoimi niezależnymi kanałami informacji, mogą dopomóc w budowaniu mniej naiwnej opinii publicznej dotyczącej obecnej sytuacji. Mogą oni również przypomnieć ludziom, ze obecność chrześcijan na Bliskim Wschodzie datuje się od czasów apostolskich i zaprosić wszystkich do modlitwy w jedności z nimi. Mozę to mięć miejsce w parafiach i mogło by być odpowiedzią na prośbę często słyszana od irackich chrześcijan: "Nie zapomnijcie o nas!". Poza tym, pewne symboliczne akcje, takie jak choćby as możliwe, nawet jeżeli nie przyciągną szerokiej uwagi mediów. Taka akcja była podjęta przez pewna liczbę Dominikanów - kobiet i mężczyzn, którzy głodowali przez jeden miesiąc w Nowym Jorku, w roku 2002. Głodówką została zakończona Liturgią Słowa, celebrowaną przez Generała w ogrodach UN i wywala silny wpływ na jej uczestników, do których zaliczali się również bezdomni z Placu Unii. Z przykrością należy stwierdzić, ze głodówka była ledwie wspomniana przez media, zdominowane przez tylko jeden kierunek myślenia. Warto również wspomnieć dwie inicjatywy "Dominikańskich Liderów" [Dominican Leadership Conference], organizacji stworzonej przez liderów dominikańskich sióstr i braci w Stanach Zjednoczonych. Pierwszą inicjatywą była petycja zaadresowana do członków Kongresu Stanów Zjednoczonych, która była szeroko rozpowszechniana. Drugą - było zachęcenie Dominikanów do noszenia znaczków z napisem: "Ja mam rodzinę w Iraku". Takie inicjatywy mogą być wszędzie powtórzone, w zgodzie z lokalnymi wymogami.
      Widzimy, ze są i inne akcje podejmowane w sprawie pokoju, poza tymi wspomnianymi powyżej. Wszystkie akcje są użyteczne dla pokoju, włączając w to znaki solidarności z naszymi braćmi i siostrami w Iraku. Sytuacja jest złożona, w zwiazku z czym należy ja analizować i podkreślać, to co jest najważniejsze, bez popadania w anielskość i naiwność. Powinniśmy zajmować stanowisko bez przesądzania z góry, ale z całkowita śmiałością i radykalizmem, wypływającym z Ewangelii. Pokój jest warty ryzyka, a wojna jest tylko łatwym wyjściem z sytuacji.
      Zachęcamy wszystkich członków Rodziny Dominikańskiej do śmiałej pracy dla pokoju, poprzez modlitwę i akcje inspirowane przez Ducha. Wasza aktywność w bezpośrednich spotkaniach z wybranymi przez was przedstawicielami i rządami może wpłynąć na ich działanie. Pokojowa akcja, przeprowadzona w sposób poważny i zdecydowany, w imię sprawiedliwości i pokoju, z szacunkiem dla Ewangelii, może wyeliminować kataklizm, wiodący do zgubnych rezultatów dla ludzi z Iraku jak również dla Bliskiego Wschodu i jego relacji z reszta świata.

Tłumaczenie:
Roman Górski OPs, Boston, USA