Strona główna


Wcielenie - główny dogmat naszej wiary.

     Ryt Mszy świętej, zwanej potocznie "trydencką" przewiduje w trakcie odmawiania Credo uklęknięcie na słowa et homo factus est (i stał się człowiekiem). Klęka ksiądz i klękają wierni. Ten monet przyklęknięcia ma wielkie znaczenia by uświadomić po raz kolejny i na nowo prawdę o Wcieleniu Syna Bożego. Niestety zmiany liturgiczne po Soborze Watykańskim Drugim nie utrzymały przyklęknięcia, co w dużej mierze przyczyniło się do pewnego zatarcia znaczenia dogmatu o Wcieleniu.
     Podkreślmy, że bardzo istotnym momentem naszego życia duchowego jest rozróżnianie poziomów nauczania kościelnego. Nauka, która jest podana jako dogmat wiary obowiązuje w sposób absolutny. Nie można tej nauki nie uznawać, ponieważ dogmat jest to prawda wiary podana przez Kościół do wierzenia i w stosunku do dogmatu obowiązuje absolutne posłuszeństwo. Różni się to od naszych obowiązków do nauki, podanej jako zwyczajne nauczanie Kościoła, temu nauczaniu należy się szacunek i posłuszeństwo, ale w razie poważnych argumentów można zgłaszać swoje wątpliwości i nawet prowokować dyskusję. Jeśli jednak chodzi o Wcielenie Syna Bożego mamy do czynienia z dogmatem wiary i obowiązuje nas pełne i bezwzględne posłuszeństwo.
     Okres Narodzenia Pańskiego jest właściwym czasem przypomnienia sobie dogmat, historię dogmatu, również błędy i herezję, związane z nim. Wszystkie wypowiedzi, które przytaczamy niżej pochodzą z Breviarium Fidei, Wybór Doktrynalnych Wypowiedzi Kościoła, Poznań 1988. Wypowiedzi zostały uszeregowane chronologicznie.
     Synod Wyznawców (Aleksandria 362):
     Wyznajemy, że samo Słowo stało się ciałem. Z Maryi według ciała stało się człowiekiem dla nas i tym sposobem doskonale i pod każdym względem uwolniło rodzaj ludzki od grzechu., aby ten sam rodzaj ludzki - wskrzeszony z martwych - wprowadzić do Królestwa niebieskiego. Wyznajemy, że Zbawiciel posiadał ciało i duszę i normalnie był obdarzony zmysłami jak i rozumem ludzkim.
     Św. Leon, List do Flawiana (449):
     Przy zachowaniu właściwości obu natur, wchodzących w skład jednej osoby majestat przyjął niskość, moc przyjęła słabość, wieczność - śmiertelność. Dla spłacenia długu naszej natury nieskazitelna natura złączyła się z naturą podległą cierpieniu... Tak więc narodził się prawdziwy Bóg w naturze nieskażonej i prawdziwy człowiek - doskonały w swej naturze i doskonały w naszej.
     Sobór Chalcedoński (451):
     Przed wiekami z Ojca zrodzony jako Bóg, w ostatnich zaś czasach dla nas i dla naszego zbawienia narodził się jako człowiek z Maryi Dziewicy, Bożej Rodzicielki; jednego i tego samego Chrystusa Pana należy wyznawać w dwóch naturach, bez zmieszania, bez zmiany, bez rozdzielenia i rozłączania. Nigdy nie zanikły różnice natur przez ich zjednoczenie, ale została zachowana właściwość obu, tworzących jedną osobę i jedną hipostazę. Nie można Go dzielić na dwie osoby ani ich w Nim rozróżniać, ponieważ jest jeden i ten sam Syn jednorodzony, Słowo Boże, Pan Jezus Chrystus, jak przedtem prorocy nauczali o Nim, ja sam Jezus Chrystus o tym nas pouczył i jak na przekazał Symbol Ojców.
     Przeto z wielką troską i pilnością rozporządził i określił święty Sobór Powszechny, że innej wiary nikomu nie wolno głosić, pisać, układać, myśleć lub innych nauczać.
     Dekrety Justyniana (543):
     Jeśli ktoś mówi albo sądzi, że dusza Pana przedtem istniała i złączona była ze Słowem Bożym przed Wcieleniem i Narodzeniem z Dziewicy - niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych (n.b.w.)
     Jeśli ktoś twierdzi, że Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa najpierw zostało ukształtowane w łonie świętej Dziewicy, a potem złączyło się z nim Bóg-Słowo i dusza jakoby przedtem istniejąca - n.b.w.
     Synod Toledański (675):
     Wierzymy, że spośród Trzech Osób jedynie Syn przybrał dla zbawienia rodzaju ludzkiego prawdziwe człowieczeństwo bez grzechu ze świętej i niepokalanej Dziewicy, z której narodził się w nowym porządku i nowym urodzeniem. W nowym porządku, ponieważ niewidzialny jako Bóg stal się widzialny w ciele; nowym zaś urodzeniem zrodzony został dlatego, że nienaruszone dziewictwo, które nigdy złączenia z mężem nie zaznało, dostarczyło za przyczyną Ducha Świętego materii ciała. Tego zrodzenia przez Dziewicę ani rozumem pojąć niemożna ani przekładem jakimś potwierdzić nie można. Gdyby je można było rozumem pojąć, przestałoby być przedziwnym, potwierdzone zaś przykładem Ne byłoby jedyne. Wszakże z tego, że Maryja poczęła będąc zacieniona przez Ducha Świętego, nie należy wnosić, że tenże Duch Święty jest ojcem Syna. Równałoby się to twierdzeniu, że Syn ma dwóch ojców, czego oczywiście nie godzi się mówić.
     Sobór Konstantynopolski III (681):
     Wierząc, że jeden z Trójcy Świętej, po wcieleniu Pan nasz Jezus Chrystus, jest naszym prawdziwym Bogiem, twierdzimy iż dwie natury ujawniają się w jednej i tej same osobie. W niej to podczas całego życia doczesnego według swej woli ukazywał cuda i cierpienia, nie pozorne, ale prawdziwe, a to z racjo różnicy natur, która jest nie do poznania, gdy obie we wzajemnej łączności nie rozdzielone i nie zmieszane chcą i wykonują to, co każdej jest właściwe.
     Synod we Fruili( 796-797):
     Wyznajemy w obu naturach rodzonego a nie przybranego Syna Bożego: ten sam bez pomieszania i nierozdzielnie po przyjęciu natury ludzkiej, jeden i ten sam jest Synem Bożym i synem człowieczym. Z powodu natury ludzkie jest naturalnym synem Matki, ale w obu naturach jest rodzonym synem Ojca.
     Pius VI Konstytucja Auctorem fidei (1794):
     Zdanie, które twierdzi, że "adorować wprost Człowieczeństwo Chrystusa, tym bardziej jakąś jego część, będzie zawsze czcią oddawaną stworzeniu" ... jest fałszywe, wprowadzające w błąd, uwłaczające i obrażające należną cześć, którą wierni oddają i powinni oddawać Człowieczeństwu Chrystusa.
     Pius XII - Encyklika Sempiternus Rex (1951):
     Całkiem niezgodna z wiarą wyrażoną w Chalcedonie jest opinia dosyć szeroko rozpowszechniona poza Kościołem. Jest to nauka o tzw. "kenozie", która zyskała cechy prawdopodobieństwa dzięki śmiałej i fałszywej interpretacji wyrażenia użytego przez św. Pawła w liście do Filipin i polega na jakimś ograniczeniu Boskości Słowa w Chrystusie. ... Sobór Chalcedoński zgodnie z Soborem Efeskim naucza, że obie natury naszego Zbawiciela łączą się by tworzyć jedną osobę i nie pozwala przyjmować dwu jaźni w Chrystusie, jak gdyby przy słowie był umieszczony jakiś "człowiek przyjęty" cieszący się pełną autonomią.
     Pius XII - Encyklika Mystici Corporis (1943)
     To pełne miłości poznanie, jakim Boski Zbawiciel darzył nas od pierwszej chwili swego Wcielenia, przewyższa wszelką zdolność poznawczą ludzkiego umysłu; przecież dzięki owemu błogosławionemu widzeniu, którym cieszył się od momentu swego poczęcia w łonie Bogarodzicy, wszystkie członki Mistycznego Ciała ma przed sobą nieustannie i zawsze obecne i obejmuje je zbawczą miłością